fb ok ok instagram twitter youtube

Просмотров с 20 декабря 2009: 24598

Профессор Л.Гапик (Польша)

Robi to dzięki hipnozie?

Kaszpirowski zaczął leczyć hipnozą w szpitalu psychiatrycznym w Winnicy. Przebywało w nim 2 tys. pacjentów, a brakowało leków. Więc stosował najtańszą i najbardziej dostępną metodę. Z pewnością jest samorodnym talentem hipnotycznym, ale niebezpiecznie ociera się o granicę manipulacji ludźmi.

Faktycznie hipnotyzował Polaków swoim słynnym „adin, dwa, tri”?

Kaszpirowski odliczał „adin, dwa, tri”, gdy zastanawiał się, co dalej powiedzieć. Wszyscy myśleli, że to jakiś ważny element seansu, a to był tylko przerywnik dla zebrania myśli. To, co Kaszpirowski robił z telewidzami, na pewno nie było klasyczną hipnozą. Istnieją jednak techniki oddziaływania psychologicznego człowieka nie zmieniające jego świadomości. Sam stosuję je od dłuższego czasu, bo doszedłem do wniosku, że podobny albo lepszy efekt terapeutyczny można osiągnąć bez hipnotyzowania pacjenta. Choć są i tacy, którzy nazywają te metody „hipnozą na jawie”.

A czym w ogóle jest hipnoza?

To szczególny, trzeci stan świadomości. Sen i czuwanie zna każdy człowiek. Hipnozę nie, choć występuje ona częściej niż myślimy i to niekoniecznie tylko w gabinecie hipnotyzera. Stanowi hipnozy możemy też ulec samoistnie.

W jaki sposób?

Na przykład jeżeli mamy do czynienia z monotonią bodźców. Zawodowi kierowcy często „gubią” kilka godzin podczas jazdy. Pokonują drogę bezpiecznie, ale gdy docierają do celu, nie pamiętają przebiegu trasy i tego, co robili. 
Hipnozie ulegają czasami widzowie spektaklu teatralnego. Istnieją aktorzy obdarzeni szczególną umiejętnością, którą śmiało można nazwać zdolnością do hipnotyzowania widowni. Takim aktorem był Gustaw Holoubek, który potrafił wprowadzić w specyficzny stan psychiczny sporą część widzów. Istnieje też możliwość przeprowadzenia hipnozy krzykiem. Osoba wystawiona na taki przekaz traci kontakt z rzeczywistością, ale nie wchodzi w stan snu. Historia zna słynnych krzykaczy. Adolf Hitler nie mówiąc niczego szczególnego potrafił hipnotyzować tłumy i skłaniać je do przyjmowania określonej ideologii.

Co właściwie dzieje się z człowiekiem podczas hipnozy?

Istnieją oczywiście różne koncepcje, ale mnie najbardziej przemawia do przekonania ta, która mówi, że hipnoza jest szczególnym stanem skupienia uwagi, który wiąże się z wyłączeniem w znacznym stopniu możliwości postrzegania otaczającej rzeczywistości i odbierania zewnętrznych bodźców. To koncentracja na czymś lub na kimś, która powoduje odmienny stan świadomości. Na tyle odmienny, że w badaniu elektroencefalograficznym fale mózgowe człowieka zahipnotyzowanego są inne, niż osoby śpiącej lub aktywnej.

To mózg. A z fizjologią co się dzieje?

Dużo ciekawych rzeczy. Opisywane były przypadki, gdy człowiekowi poddanemu głębokiej hipnozie dawano do ręki monetę, a jednocześnie hipnotyzer podawał mu silną sugestię, że jest to moneta przed chwilą wyciągnięta z ognia. Na dłoni zahipnotyzowanego pojawiały się wtedy bąble oparzeniowe. Takie postępowanie jest oczywiście nadużyciem, ale dobrze obrazuje możliwości wpływu sugestii hipnotycznych na organizm człowieka.

Pojawienie się bąbli oparzeniowych oznacza, że sugestia skierowana do mózgu wywołała zmiany w tkankach. To rzeczywiście brzmi nieco magicznie. 

Oddziaływanie na fizjologię i wywoływanie różnych reakcji organizmu za pomocą hipnozy jest jak najbardziej możliwe. Dowiedziono ponad wszelką wątpliwość, że stosując hipnozę można obniżyć komuś ciśnienie, unormować akcję serca czy doprowadzić do zaniku niektórych zmian skórnych.

Zaniku zmian skórnych?

Tak. Alergicznych, wirusowych, bakteryjnych. Wiele lat temu miałem przyjemność oprowadzać po Poznaniu prof. Leona Chertoka, psychologa i hipnoterapeutę z Paryża. To wielki autorytet w dziedzinie hipnozy. Pamiętam, jak mówił podczas spaceru: gdybyśmy wiedzieli, jaki mechanizm powoduje, że oddziałując na kogoś słowem można doprowadzić do tego, że znikają mu kurzajki, mielibyśmy w ręku klucz do zrozumienia tajemnicy funkcjonowania organizmu człowieka.
Tzw. „zamawianie kurzajek” było znaną od stuleci praktyką znachorską. To dowodzi, że istnieją pewne – nie zawaham się użyć tego słowa – tajemnice w psychofizjologii człowieka, które zasługują na rozpoznanie przy wykorzystaniu hipnozy jako narzędzia pomocniczego.

Nauka nie wyjaśniła do tej pory, w jaki sposób działają sugestie hipnotyczne?

Nie wyjaśniła. Proszę się nie dziwić, bo – wbrew pozorom – nauka nie wyjaśniła jeszcze bardzo wielu rzeczy. Obaj teraz rozmawiamy, czyli wykonujemy bardzo pospolitą czynność. Nauka nie ma jednak pojęcia, co dzieje się w naszym ośrodkowym układzie nerwowym: jakie komórki się aktywizują, jakie zmiany neurobiochemiczne zachodzą w tych komórkach, co powoduje, że aktywizujemy nasze ślady pamięciowe.
O zjawiskach psychicznych i psychofizycznych wiemy naprawdę bardzo niewiele. Nie dziwmy się więc, że nie wiemy, co dzieje się z umysłem człowieka, gdy jest w hipnozie.

A jak wprowadza się w hipnozę?

Oficjalnie opisanych jest ok. 200 sposobów. Niemal każdy z prowadzących hipnozę wypracowuje sobie jednak własną metodę. To zawsze jest relacja człowieka z człowiekiem, kontakt dwóch niepowtarzalnych i unikalnych osobowości. Wspólnym mianownikiem wszystkich technik jest działanie, które sprawia, że pacjent coraz bardziej odcina się od otoczenia. Jego uwaga staje się ściśle ukierunkowana. Następuje ograniczenie postrzegania tego, co jest poza polem koncentracji.
Pacjenci wchodzący w stan hipnozy nie do końca rezygnują jednak z percepcji otoczenia i odbierają pewnego rodzaju bodźce. Co ciekawe, istnieją dwie sytuacje, które niemal zawsze doprowadzają do samoistnego wyjścia z hipnozy. To wybuch pożaru i pojawienie się węża.

Dlaczego akurat pożar i wąż?

To bodźce, które są bardzo atawistycznym, pierwotnym sposobem wzbudzania lęku. Człowiek od samego zarania swojego człowieczeństwa najbardziej bał się pożaru i węży. Naszych kuzynów do dziś trawią te same lęki. Małpy na pojawienie się otwartego ognia reagują wielkim niepokojem, a gdy widzą węża, wpadają niemal w panikę. Seans hipnotyczny może zostać także samoistnie przerwany, gdy polecenia osoby hipnotyzującej naruszają kodeks etyczny osoby hipnotyzowanej.

Источник: www.portalwiedzy.onet.pl